O blogu

Cześć – nazywam się Bartek i witam Cię serdecznie na blogu Bankowość Domowa.

Jestem bardzo szczęśliwy, że tu jesteś i czytasz moje słowa. Skoro tu zajrzałeś, to moje treści Cię przyciągnęły. I bardzo dobrze 🙂

Jeżeli jesteś kobietą – z góry Cię przepraszam, ale jako facetowi naturalnie łatwiej mi pisać w rodzaju męskim. Mam nadzieję, że mi wybaczysz – jak najbardziej piszę do każdego niezależnie od wieku, płci czy innych czynników 🙂

 

Ok, o co chodzi z tym blogiem:

 

W pewnym momencie swojego życia zacząłem pracę w banku. Traf chciał, że moja kariera zawodowa zaczęła się od pracy „na słuchawce” w jednym z dużych polskich banków.

Nie pracując w takim miejscu, ciężko jest wyobrazić sobie, z jakim ogromem informacji i przypadków spotyka się przeciętny konsultant bankowej infolinii.

Sam byłem w szoku.

 

Od zaginionych kart i dokumentów do źle wysłanych przelewów

 

Tak naprawdę, co klient to inna historia. Każda jest w jakiś sposób ciekawa.

Najbardziej uderzało mnie to, że wielu z ich kłopotów można było w bardzo prosty sposób uniknąć – musieliby tylko zrozumieć, jak działają mechanizmy, których padli „ofiarą”.

Żeby klienci banków mogli to zrozumieć i lepiej sobie radzić z posiadanymi produktami i usługami, ktoś musiałby im to w prosty sposób wytłumaczyć.

Czasami próbowałem, ale konsultant ma zawsze ograniczony czas na rozmowy.

Wtedy jeszcze nie wpadłem na pomysł, że są inne sposoby…

 

Na zapleczu czeka jeszcze więcej informacji

 

Kiedy zakończyłem pracę na słuchawce i przeniosłem się do tzw. Back office (czyli zaplecza) innego banku, poznałem bankowość od jeszcze innej strony.

Przede wszystkim nauczyłem się jak funkcjonują rozliczenia i przepływ pieniądza między bankami na całym świecie.

 

Z takimi doświadczeniami (nadal bardzo skromnymi) zauważyłem ciekawe zjawisko.

 

Znajomi, którzy usytuowali się w innych branżach zaczęli wypytywać o działanie różnych usług bankowych. Mieli identyczne problemy, jak klienci których wcześniej na co dzień obsługiwałem.

Czasami sam pierwszy przekazywałem im informacje, jak mogą sobie poradzić z jakimś bankowym problemem.

 

Pojawia się Bankowość Domowa!

 

W 2013 roku zdałem sobie sprawę, że przecież mogę podzielić się z innymi tym, co wiem. W formie tego bloga.

Przede wszystkim od początku zależało mi nie tylko na przekazaniu czytelnikom wiedzy. To można znaleźć wszędzie – powtarzające się definicje i formułki, z których nic nie wynika.

Przede wszystkich chciałem Wam pokazać, jak rozumieć działanie poszczególnych produktów i usług.

Bardzo ważnym było dla mnie to, abyście rozumieli dlaczego banki stosują wobec Was takie, czy inne zagrania.

 

Kim jest czytelnik Bankowości Domowej?

 

Każdy, kto jest lub chce być klientem jakiegoś banku znajdzie tu informacje dla siebie. Ty, Twoi rodzice, dzieci i znajomi. Starsi i młodsi.

Staram się pomóc zrozumieć podstawy lokowania pieniędzy w banku, jak i te bardziej skomplikowane procesy związane z ich obrotem.

Jeśli prawidłowo zrozumiesz, z czym masz do czynienia, to przede wszystkim lepiej poradzisz sobie w świecie finansów.

A co najważniejsze – nie poddasz się tanim manipulacjom lub oszustwom.

 

Co oznacza tytuł Bankowość Domowa?

 

Wymyśliłem ten tytuł, ponieważ w dzisiejszej bankowości to Ty sam jesteś najbardziej decyzyjny. Banki dają klientom do dyspozycji produkty, usługi i narzędzia do samodzielnej obsługi.

Większość czynności związanych z Twoimi pieniędzmi w banku możesz wykonać samodzielnie, siedząc z laptopem czy smartfonem na kanapie w domu.

Dzięki Bankowości Domowej znajdziesz podpowiedzi do wielu ważnych, łatwych i trudnych zagadnień bankowych.

W przejrzysty sposób wyjaśnię Ci, co możesz zrobić aby unikać kłopotów, a także jak poradzić sobie z tymi, które już Ci się przytrafiły.

Kluczem będzie zrozumienie!

 

Nie tylko rozumienie produktów i usług

 

Poza dostarczaniem Ci wiedzy i informacji o działaniu produktów bankowych, staram się również wskazywać te, nad którymi według mnie warto się zastanowić.

Przede wszystkim znajdziesz tu informacje o produktach, z których sam korzystam, a także te, które przeanalizowałem i z chęcią skorzystam w przyszłości lub skorzystałbym (gdybym nie miał aż tylu konta, ile mam).

Do niektórych z tych ofert zamieszczam linki afiliacyjne . Dzięki nim mogę otrzymać prowizję z tytułu polecenia nowemu klientowi danej usługi. Jednak to nie wysokość prowizji jest motywatorem do umieszczenia konkretnej oferty. Najpierw zawsze ma dla mnie znaczenie jakość oferty, a dopiero potem okazja do zarobienia, jeśli i Ty podzielisz moją opinię.

Zawsze staram się oznaczać miejsca, w których link generuje dla mnie wynagrodzenie.

 

Nie jestem w tym wszystkim sam.

 

Ty, jako czytelnik również jesteś bardzo potrzebny. Dzięki Twoim pytaniom wiem, co jeszcze może być dla Ciebie ważne lub co chciałbyś rozumieć lepiej.

Jeśli zastanawiasz się, jak możesz pomóc rosnąć Bankowości Domowej, to:

 

5 rzeczy, dzięki którym blog będzie rósł – dla Ciebie

 

  1. Zachęcam Cię do komentowania artykułów – daj znać, czy porady były dla Ciebie przydatne. Jeśli gdzieś wkradł się błąd – wówczas będzie można go poprawić – dzięki Tobie!
  2. Zachęcam do pisania z propozycjami tematów, które mógłbym poruszyć. Chciałbym, aby posty służyły przede wszystkim czytelnikom – to wszystko jest dla Ciebie!
  3. Podziel się informacją o istnieniu tego bloga z rodziną lub znajomymi. Wśród nich z pewnością znajdzie się ktoś, komu przydadzą się publikowane przeze mnie treści.
  4. Zajrzyj i polub profil bloga na Facebooku lub zacznij mnie obserwować na Twitterze. To zawsze więcej ciekawych informacji niż na samym blogu.
  5. Bądź zawsze na bieżąco z najświeższymi wpisami – po prostu zapisz się na mój newsletter. Zajmie Ci to maksymalnie 2 minuty, a ja w zamian obiecuję nie spamować Twojej skrzynki – tylko wpisy i ciekawostki o bankowości.

Pozostańmy w kontakcie

Nie pozwól, aby umknęły Ci nowości na blogu. Już teraz podaj swój adres email i bądź zawsze na bieżąco.

Zostań na dłużej z Bankowością Domową.

autoresponder system powered by FreshMail

 

Na koniec:

 

Jeszcze raz dziękuję Ci serdecznie, że tu zajrzałeś. Mam nadzieję, że chętnie zajrzysz również w inne zakamarki bloga i zostaniesz na dłużej.

Jeżeli jesteś tu po raz pierwszy i czujesz się lekko zagubiony, to polecam Ci stronę, na której możesz zacząć swoją przygodę tutaj:

Pierwszy raz?

A jeśli już na niej byłeś, to zachęcam do zajrzenia do Spisu Treści lub po prostu użyciu wyszukiwarki, któą znajdziesz po prawej stronie pod ikoną lupy.

 

Na prawdziwy koniec chciałbym jeszcze, żebyś wiedział o czymś ważnym:

 

Pamiętaj proszę, że treści zawarte na tym blogu są wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora i nie stanowią “rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Pamiętaj, że sam podejmujesz decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność.

Publikacje zamieszczane przeze mnie na blogu podlegają ochronie zgodnie z prawem autorskim. Wykorzystanie ich w inny sposób niż do użytku osobistego wymaga zgody autora.

 

Dzięki i pozdrawiam gorąco, Bartek!