Korzyści z połączenia karty kredytowej i kredytu odnawialnego

Hej, pamiętasz, jak poruszyłem temat dwóch produktów kredytowych w perspektywie efektywnego korzystania z ich możliwości? Mam nadzieję, że czytałeś! Jeśli nie, to nie zmarnuj okazji i po przeczytaniu tego wpisu wróć do tych tekstów (linki na końcu).

Krótko mówiąc, posty o karcie kredytowej i kredycie odnawialnym pisałem z perspektywy korzystania z tych produktów osobno.

Co byś jednak powiedział na połączenie tych usług?

W celu zminimalizowania potencjalnych kosztów i oszczędzania pieniędzy w wielu sytuacjach, jakie mogą przydarzyć się każdemu użytkownikowi.

O tym, jak w łatwy sposób zapewnić sobie wolność od braku kwoty koniecznej do spłaty karty kredytowej napisałem dzisiaj dla Ciebie w bardzo prostych słowach:

 

Kontroluj swoje zadłużenie w mądry sposób

 

Przede wszystkim – jeśli nie masz karty kredytowej to się tak szybko do niej nie pchaj.

Z kredytem odnawialnym nie jestem aż tak radykalny, jednak też należy uważać. Przede wszystkim trzeba wiedzieć, jak z niego korzystać.

Nie jestem wielkim fanem produktów kredytowych, ale uważam że są dla ludzi pod warunkiem zachowania rozsądku. Zawsze lepiej zaoszczędzić niż spłacać długi. Zresztą jeśli ktoś potrafi oszczędzać to potrafi też kontrolować zadłużenie.

Nie jestem jednak na tyle naiwny, żeby sądzić, że nikt z moich czytelników nie będzie korzystał z tych produktów kredytowych. A jeśli już to robi, chciałbym, żeby robił to rozsądnie, a nawet sprytnie.

 

Jeśli już posiadasz kartę, to kredyt odnawialny nie zaszkodzi

 

Oczywiście znowu wracam do założenia, że mądrze go używasz.

A czemu nie zaszkodzi?

Ponieważ jest świetnym uzupełnieniem dla karty, o czym za moment się przekonasz.

Zastanów się zresztą:

Jjaka najgorsza sytuacja może Cię spotkać w związku z zadłużeniem na karcie kredytowej?

Mam nadzieję, że już masz na końcu języka to, co ja.

Czyli…

 

Konieczność zapłacenia odsetek!

 

Dokładnie tak.

Cała „magia” karty kredytowej polega na tym, że możesz nie płacić odsetek za zaciągnięty dług. Jeśli więc nie uda Ci się spłacić całości zadłużenia z ostatniego okresu rozliczeniowego karty, to wówczas:

Bank naliczy Ci odsetki!

A stąd prosta droga, żeby nie wyjść z zadłużenia przez jakiś czas, bo potem stare odsetki kumulują się z nowym zadłużeniem i tak dalej.

 

Musisz więc wiedzieć, jak nie płacić odsetek za korzystanie z karty kredytowej

 

Przede wszystkim, aby uniknąć ponoszenia kosztów narastających odsetek, powinieneś zapewniać pieniądze na spłatę karty w dniu wskazanym w harmonogramie spłaty.

Już o tym pisałem, ale zawsze lubię przypomnieć:

Ta data zależy zawsze od wybranego przez Ciebie dnia końca cyklu rozliczeniowego i długości tzw. Grace period. Obecnie banki zazwyczaj przypominają swoim klientom, że nadciąga dzień spłaty karty, podając przy tym kwotę powstałego zobowiązania.

Jeśli w wyznaczonym dniu spłacisz cały dług z ostatniego wyciągu – nie płacisz odsetek za pożyczkę.

Jeśli spłacisz tylko część, odsetki zostaną naliczone. A tego nikt by nie chciał.

Szczególnie Ty.

 

Rozwiązanie na wypadek braku własnych pieniędzy na spłatę

 

Ok, przychodzi dzień spłaty, a tobie brakuje 5 złotych, żeby spłata została wykonana w 100%. Nadciąga widmo odsetek.

Co możesz zrobić?

Z pozoru nic.

Jednak spójrz:

Pomyśl, ile wygody wiązałoby się z faktem, że nie musisz pilnować wspomnianych terminów. Nie musisz nawet pilnować kwoty spłaty co do przysłowiowego grosza (oczywiście nie mam na myśli zapominania o kontroli swoich wydatków – to powinna być złota zasada każdego posiadacza karty)

Możesz zapewnić sobie zabezpieczenie rachunku na wypadek takich sytuacji.

Wówczas wysokość salda Twoich własnych środków pieniężnych nie ma znaczenia.

 

Kredyt odnawialny, jako zabezpieczenie do spłaty karty kredytowej

 

Aby uzyskać taki efekt, warto zastanowić się nad uruchomieniem kredytu odnawialnego (lub tzw. linii kredytowej) w rachunku, z którego następuje spłata karty.

Taki limit nie musi być bardzo wysoki, należałoby dostosować go do wysokości swoich comiesięcznych spłat karty kredytowej.

Najlepiej skorzystać z jak najmniejszej dostępnej kwoty.

Dzięki takiemu rozwiązaniu jesteś w stanie ustrzec się sytuacji, w których:

  1. Akurat w dniu spłaty nie będziesz mógł zapewnić wystarczających środków na pełne pokrycie kwoty spłaty – a to wiązałoby się w naliczeniem odsetek za wszystkie transakcje;
  2. Dodatkowo, jeśli korzystasz z automatycznej spłaty zadłużenia na karcie, nie musisz się przejmować, że z jakiegoś powodu zabraknie Ci kilku groszy z kwoty do spłaty – a to również spowodowałoby nie wykonanie pełnej spłaty automatycznej;
  3. Jak już wspominałem wcześniej, oprocentowanie linii kredytowej jest zazwyczaj niższe niż w przypadku karty, do tego nalicza się tylko i wyłącznie od kwoty wykorzystanego na dany moment limitu, a więc po uzupełnieniu rachunku brakującymi środkami, kończy się naliczanie odsetek.

 

Proste rozwiazania najlepiej się sprawdzają

 

Ja sam, kiedy posiadałem kartę kredytową, wykorzystałem takie rozwiązanie kilkukrotnie.

Zdecydowanie je polecam. Chociażby dlatego, że masz prosty wybór:

Zapłacić parę groszy/złotych odsetek za kilka dni korzystania z kredytu odnawialnego…

Lub

Zapłacić kilkanaście lub kilkadziesiąt złotych wynikających z oprocentowania transakcji kartowych.

Zastanów się nad zaoszczędzonymi w ten sposób pieniędzmi.

 

Mocne strony rozwiązania działają, gdy pamiętamy o tych słabszych

 

Policz sobie wszystkie koszty.

Przeważnie oprocentowanie kredytu odnawialnego jest niższe niż w przypadku karty kredytowej. Sposób jego naliczania też pociąga za sobą możliwość „zaoszczędzenia”.

Jeśli bowiem przekroczysz o jeden dzień spłatę karty kredytowej, to naliczą Ci się wszystkie odsetki, a więc może tego być całkiem sporo.

Ale jeśli te kilka brakujących złotych opłacisz kredytem odnawialnym – zmniejszysz ten koszt dramatycznie. A za pożyczkę z tego kredytu na dzień lub dwa zapłacisz dosłownie kilka złotych. Albo i groszy.

Nie zapominaj również o opłatach za produkty.

Karta kredytowa może mieć opłatę roczną lub miesięczną. Dodatkowo kredyt odnawialny zazwyczaj wiąże się z koniecznością ponoszenia kosztów rocznej prowizji za przedłużenie usługi.

Jeśli więc mało płacisz kartą, a więc i potencjalne koszty z odsetek za spóźnione spłaty mogą być niskie – taki manewr może być nieprzydatny.

 

Wszystko co musisz wiedzieć o tych produktach znajdziesz na blogu

 

Jak wspomniałem na początku – warto, abyś zapoznał się z poprzednimi artykułami w tym temacie. Ponadto dodaję kilka nowszych wpisów, uzupełniających tematykę zarządzania produktami kredytowymi:

 

Nie zapomnij o czymś bardzo ważnym

 

Jeśli przeczytałeś już ten wpis to masz jedną jedyną rzecz do zrobienia na koniec:

Skorzystaj z paska po lewej stronie ekranu i udostępnij swoim znajomym to proste rozwiązanie pozwalające każdemu posiadaczowi karty kredytowej na rozwiązanie problemu brakującej kwoty spłaty.

Twoim znajomym posiadającym karty kredytowe z pewnością się ono spodoba.

A jeśli udostępnianie posta na Facebooku lub Twitterze to jednak za dużo, zostaw mi chociaż swoje imię i adres e-mail, żebym mógł dawać Ci znać o innych rozwiązaniach, które proponuję czytelnikom:

[FM_form id=”1″]

Dzięki za Twoją wizytę i zaangażowanie – bardzo to doceniam!

Pozdrawiam, Bartek