Tak unikniesz kolejnej prowizji za kredyt odnawialny w mBanku

Z okazji Mikołajek mam dla Ciebie prezent – kredyt odnawialny w mBanku wznowiony bezpłatnie!

A przynajmniej opis, jak można tego spróbować – udowodnione!

Dzisiejszy post tłumaczy, w jaki sposób możesz uniknąć prowizji za odnowienie kredytu odnawialnego w mBanku w kolejnym roku jego posiadania.

O ile oczywiście jesteś klientem mBanku. Możliwe, że w innych bankach również to zadziała…

Z góry zaznaczam, że jest to studium przypadku i nie gwarantuję Ci, że u każdego zadziała w identyczny sposób.

Jednak w sytuacji, gdybyś i tak planował zrezygnować z tego kredytu myślę, że warto spróbować.

Szczególnie, że historia zaczyna się od wypowiedzenia umowy…

Przekonaj się, jak prosto kredyt odnawialny w mBanku może kosztować 0 zł:

 

04.12.2015: Aktualizacja – udało się drugi raz wynegocjować kredyt odnawialny na kolejny rok, bez prowizji.
Więcej szczegółów poznasz w najnowszym wpisie na blogu:
Darmowy kredyt odnawialny w mBanku drugi rok z rzędu!

 

Decyzja o wypowiedzeniu umowy

 

Zacznę od krótkiego opisu całej sprawy.

Moja narzeczona Daria posiada kredyt odnawialny w mBanku już od dwóch lat. Kwota nie jest wysoka, bo jest to tylko 500 zł limitu w koncie, jednak zawsze może się przydać.

Kredyt był więc regularnie wykorzystywany i spłacany.

 

Został jej nieco ponad miesiąc do dnia odnowienia kredytu.

 

W związku z tym Daria postanowiła podjąć co do niego jakąś decyzję.

Z racji tego, że za kredyt odnawialny mBank pobiera obecnie 1,8% od kwoty kredytu, ale minimum 55 zł, postanowiła umowę kredytu wypowiedzieć.

W związku z podjętą decyzją, wykonała telefon na mLinię i złożyła dyspozycję wypowiedzenia umowy konsumpcyjnego kredytu odnawialnego.

 

To ostatni dzwonek na wypowiedzenie umowy

 

Czas jest bardzo słuszny, ponieważ okres wypowiedzenia wynosi 30 dni. Rozmowa z konsultantką przebiegła nadzwyczaj sprawnie i po kilku minutach wniosek o zamknięcie produktu został złożony.

 


Przy okazji ważna informacja dla osób myślących o wypowiedzeniu umowy kredytu:

Jeżeli złożycie dyspozycję wypowiedzenia i 30 dni minie po dniu odnowienia kredytu, to prowizja za kolejny rok użytkowania i tak zostanie Wam naliczona.

Czyli podsumowując – zaraz po tym produkt zostanie zamknięty, więc:

  • zostaniecie bez pieniędzy za prowizję
  • i bez kredytu odnawialnego w rachunku.

 

Ok. Sprawa wydawała się załatwiona.

Najlepsze działo się dalej:

 

Nie tak łatwo wypowiedzieć umowę kredytu odnawialnego

 

Nie minęło jakieś pół godziny, a zadzwonił telefon.

mBank.

Dzwoni inna pani, zajmująca się odzyskiwaniem klientów. Nie przedstawiają się tak, ale wiemy kto to – są bardzo mili i można powiedzieć, że mają sporą „władzę” w rękach 🙂

 

Warto podjąć negocjacje, bo często można na tym zyskać

 

Pani postanowiła przekonać Darię do tego, żeby jednak nie wypowiadała umowy kredytu odnawialnego.

Na nasze „zarzuty” miała własne kontrargumenty:

 

1. To najlepszy moment na zamknięcie kredytu, ponieważ jeszcze można go zlikwidować przed pobraniem prowizji

 

Pani z mBanku zaczęła sugerować, że to akurat się nie uda, ponieważ zostało mniej niż 30 dni… jednak po chwili zreflektowała się. Doliczyła się jednak, że do 19 stycznia pozostało jednak ponad miesiąc.

Straciła punkty po raz pierwszy…

 

Narzeczona zamierza przekierować swoje wynagrodzenie na rachunek w innym banku

 

W związku z tym konto byłoby pozbawione regularnych wpłat – jest to jeden z warunków posiadania linii kredytowej w eKoncie i zarazem zabezpieczenie tego kredytu.

Tutaj punkt dla konsultantki:

Przypomniano nam, że regularne wpływy muszą być w wysokości co najmniej 10% kwoty kredytu.

 

I nie musi to być koniecznie wynagrodzenie.

 

Tej informacji nie ma w regulaminie produktu, jednak mówi on o tym, że taka informacja jest dostępna w placówkach lub na stronie banku. Rozumiem, że przez konsultanta również się liczy.

W związku z tym, w takiej sytuacji wystarczy, aby Daria przelewała na rachunek 50 zł miesięcznie. To ważne w przypadku kredytu odnawialnego.

 

3. Prowizja na chwilę obecną stanowi ponad 10% w stosunku do kwoty kredytu

 

Nawiązując do zbliżającej się rocznicy uruchomienia linii kredytowej, bezsensowne byłoby płacenie prowizji w wysokości 55 zł.

Stosunkowo jest to wysoką opłatą przy kredycie w kwocie 500 zł.

Ponad 10%.

Jest to po prostu nieopłacane.

Ten argument był idealnym punktem zapalnym w negocjacjach o darmowy kredyt odnawialny

 

Zobacz dlaczego:

Początkowo rozmówczyni mojej narzeczonej była mocno zdeterminowana w przekonywaniu, że:

Pozostawienie kredytu odnawialnego i zapłacenie prowizji stanowiącej ponad 10% jego wartości jest wspaniałym wyjściem.

 

To nie była najlepsza droga negocjacji ze strony banku

 

Zaproponowała nawet podwyższenie limitu, dzięki czemu stosunek wysokości prowizji do kwoty byłby niższy!

Eureka! Pędzimy po większe zadłużenie!

Jedyny plus – obecnie w ramach promocji podwyższenie byłoby bez prowizji. Jednak Daria podziękowała za taką możliwość…

Po kilkukrotnym powtarzaniu tych samych argumentów potwierdzających przekonanie o podjęciu właściwej decyzji, rozmówczyni z mBanku poprosiła o chwilę cierpliwości i zaczęła coś sprawdzać.

 

Powrót do rozmowy z konkretną propozycją:

 

Telefon z banku

Kiedy konsultantka powróciła do rozmowy, miała już gotową, ciekawą ofertę. Zapytała mojej narzeczonej, czy byłaby ona skłonna wycofać wypowiedzenie umowy, gdyby:

…można było odnowić kredyt bez pobierania prowizji.

Trzeba się było oczywiście chwilę zastanowić, jednak nie szczególnie długo. W sytuacji, gdy wystarczy zapewniać wpływy na rachunek w wysokości 50 zł, a prowizja nie wchodzi w grę, to opłaca się pozostawić produkt na dłużej.

Słowem 55 zł zostaje w tym roku w kieszeni.

Zgoda!

 

Wypowiedzenie zostało wycofane.

 

Pani konsultantka na koniec tylko wytłumaczyła, że:

  • Prowizja zostanie pobrana normalnie w rocznice odnowienia kredytu, ale…
  • Po kilku dniach zostanie zwrócona z powrotem na rachunek.

Jest to akceptowalne, ponieważ najczęściej mechanizm produktu zakłada pobranie prowizji niezależnie od sytuacji, a dopiero dodatkowa dyspozycja do konta powoduje jej zwrot.

 

Trzymaj bank za słowa – najlepiej twardymi dowodami

 

Rzecz jasna, na wszelki wypadek data rozmowy wraz z nazwiskiem konsultantki zostały przez nas zapisane. Zawsze tak robimy, kiedy ktoś nam składa telefoniczne obietnice.

Warto wówczas zastosować najlepsze praktyki na rozmowę z konsultantem banku, które opisałem we wpisie:

6 najlepszych porad, co zrobić podczas rozmowy z konsultantem z banku!

 

Czy warto wypowiedzieć umowę produktu w banku?

 

Powyższa historia wskazuje na to, że tak. Czasami taki krok może pozwolić Wam uzyskać korzyści, których od dawna oczekiwaliście od banku, w którym lokujecie pieniądze.

Często te warunki nie są osiągalne w inny sposób.

Ta historia jest najnowsza.

 

Dział odzyskiwania klienta może próbować swoich sił – negocjuj

 

Z mBanku kojarzę kilka takich sytuacji, w których po złożeniu wypowiedzenia umowy jakiegoś produktu, telefonowano do klienta z propozycją nowych warunków.

Zamknięcie konta i przeniesienie się do innego banku z powodu wprowadzonych opłat za kartę?

Proszę bardzo – bezpłatna karta plus darmowe bankomaty w całej Polsce. Autentyczna historia.

 

Niestety, nie daję Wam gwarancji na powtórzenie tej historii

 

Oczywiście, tak jak wspomniałem na początku, nie ma gwarancji, że każdy z Was, gdy postanowi wypowiedzieć umowę, otrzyma propozycję negocjacji.

Można się spodziewać, że banki nie potraktują wszystkich równo.

Zauważ jednak:

Jest taka prawidłowość, że im więcej usług posiadasz, tym większa szansa na to, że bank pozwoli Ci „odetchnąć”.

Zrobi to na przykład poprzez obniżenie lub całkowite zlikwidowanie kosztów produktu, z którego chcecie zrezygnować.

Szczególnie jeśli posiadane przez ciebie produkty generują profity dla samego banku.

 

W tej próbie zawsze jesteś wygranym

 

W najgorszym wypadku, po prostu wypowiesz umowę produktu, który i tak Ci nie odpowiadał ze względu na opłaty.

Więc, co masz do stracenia?

Najwyżej chwilę czasu przy telefonie.

Pamiętaj, że należy być wytrwałym w swoich decyzjach i nie dać się łatwo przekonać. Możesz delikatnie sugerować rozmówcy, co mogłoby Cię przekonać do dalszego korzystania z usługi banku.

 

Nie płacić za kredyt odnwialny więcej niż trzeba to sztuka

 

Trzeba przede wszystkim wiedzieć, jak z tego produktu korzystać rozsądnie – czyli zgodnie z jego przeznaczeniem.

Więcej o prawidłowym korzystaniu z kredytu odnawialnego pisałem w tym poście:

Jak mądrze korzystać z kredytu odnawialnego?

Z kolei post:

Ile kosztuje kredyt odnawialny – moje podsumowanie

Porusza temat wydatków na kredyt odnawialny (tym razem w Deutsche Banku). Dowiesz się ile można płacić prowizji i ile odsetek płaci się miesięcznie, korzystając z kredytu odnawialnego z rozsądkiem.

 

Wracaj do mnie częściej!

 

Nie zapomnij zapisać się na mój newsletter, dzięki któremu będziesz na bieżąco z wpisami na blogu (i nie tylko)!

Poza tym poleć ten artykuł znajomym przez Facebooka lub inne media. Nie warto tego przegapić.

Pozdrawiam, Bartek

PS. W opisanym przypadku wszystko się udało. Sytuacja na koncie wyglądała nawet tak, że Daria otrzymała zwrot prowizji dzień przed jej pobraniem!

Obietnica została dotrzymana, a więc jeśli dostaniesz taką propozycję – wszystko będzie w porządku i mBank zwróci Ci pieniądze.