7 podstawowych pojęć, by dobrze rozumieć przelew zagraniczny

Przed lekturą dzisiejszego wpisu chciałbym, abyś wiedział jedno – rozumieć przelew zagraniczny to znaczy zaoszczędzic nie kosztach zwrotów i nie tylko.

Temat mi bardzo bliski, ponieważ w mojej pracy zajmuję się wysyłaniem płatności za granicę i wiem, jak bardzo złożony jest to proces. Chciałbym, abyś Ty również miał tego świadomość.

Uważam, że poruszenie dzisiaj niektórych zagadnień pozwoli Ci na lepsze zrozumienie:

  • Skąd biorą się wysokie koszty przesłania pieniędzy za granicę;
  • Dlaczego krajowy przelew walutowy jest tak samo drogi;
  • Co to właściwie jest SWIFT;
  • Tego, że wysyłając euro na terenie Europy lepiej wybrać dedykowane ku temu rozwiązanie.

Ten wpis to dopiero wstęp do czegoś większego. Przygotuje Cię na kolejny post, który rozwinie ten temat w bardziej praktyczną stronę. Zapraszam:

 

1. Czym jest przelew zagraniczny?

 

Przelew ten, inaczej nazywany poleceniem wypłaty za granicę, to zlecenie, jakie bank przyjmuje od klientów, aby przekazać środki pieniężne do innego banku, mającego siedzibę w innym kraju. Przelew taki jest wykonywany w walucie obcej, najczęściej będącej walutą rozliczeniową kraju, do jakiego ma trafić (chociaż nie zawsze).

Chociaż zwyczajowo nazywa się go przelewem, jego charakter bardziej oddaje druga wspomniana nazwa. Bardzo często zdarza się, że klienci uważają, że skoro jest to przelew, to działa na takiej samej zasadzie, jak zwykły przelew krajowy i pieniądze trafią do odbiorcy równie szybko.

 

Przelew zagraniczny/przelew walutowy/przelew SWIFT

 

Wysokie koszty przelewu zagranicznego, ponoszone przez klienta, są uzasadnione ze względu na konieczność skorzystania z międzynarodowej infrastruktury.

Oprócz wymienionych wcześniej nazw, można spotkać się również z określeniami takimi, jak przelew walutowy oraz przelew SWIFT. Z nazwą przelew walutowy, najczęściej można spotkać się w przypadku, gdy jest to przelew krajowy, zlecony w walucie obcej. Może nim być spłata raty kredytu hipotecznego zaciągniętego we frankach szwajcarskich.

 

2. Czym się różni krajowy przelew walutowy od zagranicznego?

 

To pytanie często jest zadawane przez klientów, którzy zastanawiają się, dlaczego muszą płacić tak wysoką prowizję za przelew waluty obcej, skoro zlecają taką transakcję pomiędzy dwoma bankami w Polsce.

Otóż odpowiedź na nie brzmi: nie różnią się niczym.

Zlecenie przelewu w walucie obcej pomiędzy bankami w Polsce jest realizowane w taki sam sposób, w jaki odbywa się transfer pieniędzy do banku w innym kraju. Stąd też koszty takiego przelewu i zasady ich pobierania są określone niemal zawsze w podobny sposób, co koszty przekazania pieniędzy do banku zagranicznego.

 

Krajowy przelew walutowey nie jest realizowany przez system Elixir

 

Niestety częstym błędem jest właśnie myślenie, że taki przelew jest realizowany tak, jak na przykład przelew Elixir, czyli przez Krajową Izbę Rozliczeniową.

Przelewy walutowe, zarówno te zagraniczne, jak i krajowe są realizowane z wykorzystaniem kont loro i nostro, sieci banków korespondencyjnych lub systemów rozliczeniowych, a także wiadomości przesyłanych przy pomocy sieci komunikacji SWIFT.

Uważam, że dla zwykłego klienta banku, ten temat nie jest prosty. Wiem jednak, że wiele osób korzystających z usług banków zastanawia się, jak właściwie ich pieniądze trafiają na konta odbiorców na drugim końcu świata i dlaczego wiąże się to z tak dużymi kosztami. Warto zrozumieć wymienione wyżej pojęcia, więc postaram się, aby każdy z Was mógł klarownie wyobrazić sobie cały mechanizm przesłania pieniędzy w dalekie zakątki Ziemi.

 

3. Co to właściwie jest SWIFT?

 

Na to pytanie można odpowiedzieć na kilka sposobów. Przede wszystkim rozwijając skrót SWIFT, to po polsku oznacza on Stowarzyszenie na rzecz Światowej, Międzybankowej Telekomunikacji Finansowe. Jego głównym zadaniem jest utrzymywanie sieci telekomunikacyjnej, służącej wymianie informacji pomiędzy instytucjami finansowymi (i nie tylko) na całym świecie.

 

Obecnie (dane z grudnia 2014) uczestnikami SWIFT jest 10805 instytucji finansowych. Swoją drogą wiecie, że na naprawdę wielu polskich stronach rozpowszechniona jest fałszywa informacja, że uczestnikami SWIFT-u jest około 8 tys. instytucji finansowych. Nawet mBank podaje liczbę 8332 na swojej stronie, w poradniku o przelewach zagranicznych. Najwyraźniej najlepszym źródłem informacji na ten temat jest Wikipedia, na której jest adnotacja, że dane dotyczą 2008 roku! A aktualne dane sa jawnie podawane na stronie www.swift.com. Sieć cały czas się rozrasta.

 

Często, tym samym skrótem określa się system wymiany informacji, w którym banki przekazują sobie komunikaty finansowe, ujednolicone według ściśle określonych zasad.

Wiadomości SWIFT zostały zunifikowane tak, aby zawarte w komunikatach dane, mogły być odczytane i zrozumiane przez każdego uczestnika systemu w identyczny sposób. Dzięki temu unika się niepotrzebnych niedomówień i pomyłek. W komunikatach (jeżeli niezbędny jest dodatkowy opis słowny), używa się języka angielskiego.

 

W slangu osób pracujących w bankach, poprzez słowo SWIFT często określa się już same wiadomości przesyłane przy pomocy tego systemu. Do przesłania przelewu zagranicznego używa się przede wszystkim komunikatu MT103 ( ang. message type – rodzaj wiadomości).

 

 

4. Czym są konta loro/nostro i jakie mają znaczenie przy przelewach zagranicznych?

 

Najlepiej będzie zacząć od tego, że tak jak Ty jesteś klientem banku i prowadzisz w nim swoje konto osobiste, tak banki również podpisują pomiędzy sobą stosowne umowy i prowadzą wzajemnie konta. Takie umowy, banki krajowe zawierają zarówno pomiędzy sobą, jak i z bankami zagranicznymi.

Konta te służą rozliczeniom międzybankowych transakcji walutowych. To na tych kontach są księgowane środki finansowe, będące pokryciem dla transakcji zlecanych przez klientów. Główną cechą tych transakcji jest to, że są zazwyczaj wykonywane w walucie obcej dla jednego z banków (w przypadku krajowego przelewu walutowego – dla obu banków).

 

Konto nostro

 

To rachunek otwarty w banku zagranicznym, prowadzony w walucie obcej na rzecz banku krajowego. Jak to rozumieć? Pozwól, że posłużę się przykładem:

Powiedzmy, że Bank Pekao SA potrzebuje prowadzić rozliczenia międzynarodowe w dolarach amerykańskich z bakiem JP Morgan Chase z siedzibą w Nowym Jorku. W związku z tym, Pekao SA zawiera umowę z JP Morgan i prowadzi w tym banku swój rachunek, rozliczany w USD. Pekao SA, staje się klientem JP Morgan Chase.

 

Konto loro

 

To konto prowadzone w banku krajowym, w walucie krajowej (czyli w przypadku polskiego banku, w PLN), na rzecz banku zagranicznego. Odwracając poprzedni przykład, przedstawia się to następująco:

JP Morgan Chase z USA chciałoby dokonywać rozliczeń w złotym polskim. W związku z tym, bank ten zgłosił się do Pekao SA z prośbą o otwarcie rachunku w PLN. Rzecz polega na tym, że kontem loro nazwie je dla siebie bank Pekao SA. Dla JP Morgan Chase, to będzie konto nostro.

 

Tylko banki prowadzące ze sobą konta loro i nostro mogą rozliczać się bez pośredników

 

Nie zawsze konta te są prowadzone w walutach strony przeciwnej. Niektóre banki prowadzą dla siebie konta w różnych walutach (krajów trzecich), dzięki temu mogą dokonywać rozliczeń transakcji z różnych stron świata. Bardzo często też, banki krajowe prowadzą ze sobą konta w walutach innych państw.

Myślę, że warto wiedzieć również, że banki nie mogą rozliczać pomiędzy sobą przelewów zagranicznych bezpośrednio, jeżeli nie mają prowadzonych wzajemnie kont loro lub nostro. W tym przypadku stosuje się inne drogi rozrachunku między bankami. W tym momencie przechodzimy do kolejnego ważnego aspektu przelewów zagranicznych, czyli sieci banków korespondencyjnych.

 

 

5. O co chodzi z siecią banków korespondencyjnych?

 

Prawdopodobnie orientujesz się, że na świecie jest 196 uznawanych powszechnie państw. Załóżmy, że w każdym z nich jest tylko 30 banków. Tylko wówczas dałoby to liczbę 5880 banków na świecie (wierz mi, w rzeczywistości jest ich dużo, dużo więcej).

Teraz, wiesz już, że do rozliczeń międzynarodowych konieczne jest prowadzenie między bankami kont loro i nostro.

Wyobraź sobie, że spośród prawie 6 tysięcy banków, każdy z każdym prowadziłby konta w rozmaitych walutach. Dużo, co?

Wymagałoby to niesamowicie rozbudowanej infrastruktury i generowałoby gigantyczne koszty.

 

Nie jest możliwe aby banki miały konta na zasadzie każdy z każdym we wszystkich walutach

 

Stąd też, banki działają w sieci współpracy. Aby uniknąć sytuacji posiadania kont we wszystkich bankach świata, otwierają rachunki tylko w kilkudziesięciu najważniejszych dla nich z biznesowego punktu widzenia bankach zagranicznych.

Przede wszystkim, bank (nazwijmy go krajowy) nawiązuje współpracę dotycząca realizacji i rozliczeń przelewów w walucie obcej z jednym, głównym korespondentem w drugim kraju. Oznacza to, że ten bank (korespondent) realizuje dla banku krajowego przelewy walutowe, skierowane do innych banków, z którymi wspomniany bank krajowy nie ma konta nostro.

Może być tak, że korespondent nie posiada konta z bankiem odbiorcy przelewu. Może natomiast przekazać transfer do kolejnego pośrednika (swojego korespondenta), który przekaże przelew do banku beneficjenta.

 

Wysokie koszty przelewu zagranicznego wynikają z zastosowania sieci banków korespondencyjnych

 

W opisany powyżej sposób, generują się wysokie opłaty za przelewy zagraniczne. Każdy z banków w łańcuchu dostawy przelewu, pobiera swoje prowizje od pozostałych banków (nadawcy i odbiorcy), a te z kolei przerzucają koszty na klientów odpowiedzialnych za zlecenie lub odebranie przelewu.

Informacja o poniesionych kosztach faktycznie może dotrzeć do nas z dużym opóźnieniem. Bank, z którego usług korzystasz do zlecenia przelewu zagranicznego może podać ci początkowo swoje koszty. W teorii mógłby podać opłatę za usługę swojego korespondenta. Jednak już nie jest w stanie określić, jakiej drogi do transferu Twoich pieniędzy użyje korespondent. Stąd też nie wiadomo, jaką sumę osiągną wszystkie prowizje razem wzięte.

Można się spodziewać wysokich opłat za realizację przelewu, w sytuacji, gdy na przykład wysyłasz przelew do USA w dolarach, do odbiorcy, który ma konto w jakimś małym, lokalnym banku w Arizonie bądź innym stanie w Stanach. Aby przelew trafił do takiego banku, prawdopodobnie przejdzie wcześniej przez kilka banków, które pobiorą swoje opłaty.

Jeżeli kiedykolwiek zastanawialiście się, dlaczego przelew zagraniczny idzie tak długo do odbiorcy, to odpowiedzią również jest zastosowanie sieci korespondentów. Niestety mimo, że większa część transakcji odbywa się w sposób zautomatyzowany, to i tak zajmuje to pewien czas.

 

6. Bank korespondent nie zawsze jest potrzebny

 

W sytuacji, gdy bank krajowy, posiada konto w walucie obcej, w banku nie będącym jego głównym korespondentem, może wykonać zlecony przelew zagraniczny bezpośrednio do tego banku, z pominięciem swojego korespondenta. wówczas koszty są o wiele niższe, a sam przelew trafia bezpośrednio do banku odbiorcy.

Ze względu na powiększającą się liczbę banków na świecie (a więc i konieczność poszerzania sieci korespondentów), stworzono rozwiązania ułatwiające międzynarodowe rozliczenia międzybankowe. Wprowadzono do działania systemy rozliczeniowe, dzięki którym transakcje przeprowadzane w konkretnej walucie, mogą trafiać w jedno miejsce i stamtąd są przekazywane dalej.

Takim systemem w Europie jest na przykład TARGET2, a także systemy dostarczane przez EBA Clearing (np. STEP2). Ułatwiają one transakcje przeprowadzane w euro. W skrócie ujmę to tak, że banki mają w tych systemach swoje konta rozliczeniowe (odpowiedniki kont nostro) i na nich księgują transakcje skierowane do odbiorców. Następnie przekazują informacje o zapewnionym pokryciu pieniężnym dla banku beneficjenta, poprzez odpowiedni komunikat w sieci SWIFT.

Bank odbierający wiadomość, wie że środki są dostępne na rachunku. Przeksięgowuje je więc z konta prowadzonego w systemie rozliczeniowym i według instrukcji otrzymanej w komunikacie SWIFT, wpłaca je na konto jednego ze swoich klientów (wskazanego w wiadomości, jako beneficjent).

Przelew SEPA stał się najwygodniejszym rozwiązaniem dla płatności w euro

 

Na chwilę obecną, w większości krajów Unii Europejskiej (w szczególności tych, które posługują się walutą euro), dostępny jest system SEPA. Uczestniczy w nim większość banków europejskich – przede wszystkim te największe i najpopularniejsze. Ten scentralizowany system jest dedykowany dla przelewów wykonywanych w euro.

Jego główną zaletą jest ujednolicony sposób zlecania transakcji i ich wykonywania. Dzięki uproszczeniom, pieniądze są dostarczane na konta odbiorców w ciągu 1 dnia roboczego, a koszty transakcji są bardzo niskie i przewidywalne. Nie płaci się tutaj za udział banków pośredniczących. Koszt przelewu znasz z góry i nie jest on pobierany z kwoty przelewu, tylko osobno – z Twojego rachunku.

 

Więcej na temat przelewu SEPA, pisałem w starszym artykule, które znajdziecie pod linkiem:

Wyślij przelew w euro tanio i szybko – co oferuje SEPA?


7. Jeden mały błąd w przelewie walutowym może powodować opóźnienia

 

Z zawiłości drogi przelewu mogą również wynikać sytuacje, w których pieniądze „giną” po drodze i nie docierają do odbiorcy. Tych pieniędzy nikt nie kradnie. Możliwe, że gdzieś, pracownik jakiegoś banku prawdopodobnie ciężko zastanawia się, dlaczego otrzymał taką płatność i co ma z nią dalej zrobić, bo na przykład instrukcja w systemie SWIFT miała braki lub błędy.

Należy zawsze podać jak najwięcej precyzyjnych informacji o odbiorcy przelewu (o tym więcej w kolejnym wpisie). Wówczas przelew zagraniczny będzie realizowany w trybie automatycznym i szansa na jego szybkie dotarcie do banku beneficjenta jest o wiele większa. W przypadku, gdy płatność nie będzie mogła być zrealizowana automatycznie, zajmie się nią pracownik banku – manualnie.

Czasami są to błędu popełniane przez klientów, czasami zaś źle spisane instrukcje służące realizacji płatności. Sytuacjom, w których pracownik banku popełni błąd, nie jesteśmy w stanie zapobiec jako klienci. Myślę, że warto jednak pamiętać, że każdemu się to może zdarzyć. Nie zawsze musi być to wina pracownika, z którym będziesz o tym ewentualnie rozmawiał.

W razie problemów należy dążyć do ich rozwiązania, stawiając konkretne wymagania. Tylko twarde argumenty wchodzą w grę – emocje lepiej odłożyć na bok.

 

Podsumowując to, czego się dowiedziałeś!

 

Przypomnę, czego dowiedziałeś się dzisiaj dzięki lekturze powyższego artykułu:

  • Przelew zagraniczny/walutowy to transfer pieniędzy pomiędzy bankami – najczęściej z różnych krajów – który jest realizowany w zupełnie inny sposób niż krajowe przelewy, wykonywane w złotym polskim, przy wykorzystaniu na przykład systemu Elixir.
  • Aby można było sprawnie realizować przelewy zagraniczne, istnieje międzynarodowa infrastruktura na to pozwalająca, obejmująca system komunikacji SWIFT, prowadzenie między bankami kont loro i nostro, a także istnienie scentralizowanych systemów rozliczeniowych.
  • Krajowe przelewy walutowe są realizowane w sposób identyczny, jak przelewy zagraniczne. Nie ma żadnej różnicy, czy wysyłasz dolary amerykańskie do USA, czy do innego banku z siedzibą w Polsce. Istnieje nawet prawdopodobieństwo, że Twój przelew najpierw trafi do banku w USA, który następnie przekaże te pieniądze z powrotem do banku w Polsce.
  • Dzieje się tak dlatego, że banki działają w sieci współpracy. Z jednej strony dzięki sieci korespondentów, przelewy w różnych walutach docierają do najdalszych zakątków świata. Z drugiej strony, międzynarodowy przelew bankowy wiąże się z bardzo wysokimi kosztami.

Abyś mógł uniknąć własnych błędów lub żebyś pozbył się wątpliwości, zapraszam Cię niedługo do lektury kolejnego wpisu. Przestrzegę w nim przed najczęściej popełnianymi błędami przy wysyłaniu przelewów zagranicznych, a także odpowiem na kilka najbardziej dręczących pytań.

Jeżeli masz własne sugestie, co do wątpliwych kwestii związanych z przelewami zagranicznymi, podziel się nimi w komentarzu!

Zajrzyj też na profil na Facebooku, polub go i zaproś swoich znajomych używając poniższych przycisków. Znajdziesz mnie również na Twitterze i Google+  🙂

Dzięki za wizytę i pozdrawiam, Bartek