Ten błąd popełnia wielu klientów – nie rób tego i podpisz umowę od banku

Ten błąd popełnia wielu klientów – nie rób tego i podpisz umowę od banku

Otwierając nowe konto w banku, musisz przebrnąć przez szereg dokumentów. I przeczytać je.

Począwszy od regulaminów, przez tabele opłat i prowizji, a kończąc na umowie produktowej. Tak przynajmniej powinieneś zawsze postępować, aby mieć pewność na co się godzisz.

Jednak tematem dzisiejszego wpisu nie będzie uważne czytanie umowy. Chcę poruszyć temat, który może się wydawać błahy, ale może pomóc w najmniej spodziewanych sytuacjach (z kolei zapomniany, może utrudnić życie).

Wstępnie powiem, że chodzi o to, czy w ogóle podpiszesz swoją umowę z bankiem…

O tym, że nie każdy z nas zwraca uwagę na własny podpis…

 

Opowiem Ci o czymś krótko. To jedna z tych historii, które zdarzyły mi się wielokrotnie.

Znając z doświadczenia perypetie klientów, z którymi rozmawiałem, założę się, że wyda Ci się to znajome…

Ostatnio zdarzyło mi się kilkakrotnie podpisać różne umowy. Ale głównie były to banki, ale nie tylko. Przede wszystkim ze względu na to, że zdecydowałem się kupić mieszkanie i wystąpić o kredyt hipoteczny w celu sfinansowania zakupu.

Skupię się na spotkaniu z pracownikiem banku w celu podpisania umowy produktowej. Każda taka pierwsza umowa z bankiem, musi zostać przez Ciebie podpisana. Na końcu dokumentu.

Jesteś przy tym zazwyczaj informowany, że ten podpis złożony na kopii dla banku – to Twój wzór podpisu.

Ja też zostałem o tym poinformowany. I złożyłem wzór podpisu. A to jest słowo klucz.

 

Wzór podpisu…

 

Jest to właśnie podpis składany przez Ciebie w miejscu wyznaczonym na umowie z bankiem. Ten podpis trafia do bazy danych banku.

Uzupełnia on Twoje dane osobowe.

Zastanawiasz się, do czego jest on bankowi potrzebny?

W razie składania przez Ciebie jakiejkolwiek dyspozycji, Twój aktualny podpis, będzie weryfikowany. Od wniosku o kolejny produkt, aż po wypowiedzenie umowy.

To wzór podpisu stanowi podstawę do  porównania.

Jeżeli występują jakiekolwiek znaczące różnice, pracownik banku może odrzucić Twój wniosek (nawet wypowiedzenie umowy), ze względu na podpis niezgodny ze wzorem.

Wtedy zaczynają się schody.

 

…najwygodniej sprawdzić na umowie z bankiem

 

Zaczynasz zastanawiać się, co się stało – przecież podpisałeś się jak zwykle.

Jeśli jednak konto zakładałeś kilka lat temu, Twój wzór podpisu naprawdę mógł ulec zmianie.

Jest na to rozwiązanie.

Zajrzyj do Twojej umowy z bankiem, którą na pewno przechowujesz gdzieś w Twoim domowym archiwum bankowym (mam taką nadzieję).

 

Przecież z pewnością podpisałeś się na swoim egzemplarzu.

 

Prawda?

Nie? No właśnie…

Część z Was znajdzie na swojej kopii umowy własny podpis z czasu, gdy zakładaliście rachunki.

Niestety większość, w teczce znajdzie umowy, na których widnieje tylko i wyłącznie podpis pracownika banku.

Zaskoczony dlaczego tak się stało? Ja nie.

 

Wracając do opowieści o podpisywaniu umowy

 

Zawierając umowę, jako nowy klient otrzymałem do podpisania dwa egzemplarze tego dokumentu. Jeden jest kopią, która zostaje w archiwum banku, drugi to kopia dla mnie.

Obie kopie powinny zawierać pieczątkę i podpis pracownika banku. Obie powinny być podpisane przez klienta. Zostawi on wówczas swój wzór podpisu.

Podpisuję więc egzemplarz dla banku, po czym zabieram się do sygnowania mojej kopii i słyszę słowa, które Ty również mogłeś nie raz usłyszeć:

„Nie, tu nie trzeba, ta kopia umowy jest tylko dla Pana…”

Nie był to pierwszy raz, kiedy ja słyszałem takie słowa. I to nie tylko w banku.

 

Co wtedy robi Twój posłuszny sugestiom mózg?

 

Myśli sobie:

OK. Ma rację, podpiszę to w domu albo wcale. Po co mi to – mam podpis pracownika!

Ostatnim razem dokończyłem podpisywanie umowy na miejscu, w placówce. Wiedziałem, do czego może to prowadzić, jeśli tego nie uczynię. Ale ciężko pokonać sugestię.

 

Siła sugestii – warto na nią uważać

 

Pracownik zabiera od Ciebie dokument dla banku, po czym podpowiada Ci, że nie musisz teraz podpisywać kopii dla siebie.

Raczej nie robi tego specjalnie. Po prostu chce wszystko przyśpieszyć, dać Ci poczucie załatwionej sprawy.

Zauważ jednak, jak mocno działa siła czyjejś sugestii. Szczególnie w takiej sytuacji, gdy jesteśmy czymś zaaferowani.

Wtedy jakoś automatycznie odkładasz długopis, stwierdzając:

Po co mi mój własny podpis? Mogę to zrobić w każdej chwili …

A ta chwila nigdy nie następuje. I zostawiasz bankowi wzór podpisu, którego możesz za 10 lat nie pamiętać, a nie będziesz miał nawet „ściągi”.

 

Znaj swój wzór podpisu

Zmień ten nawyk – podpisuj swoją kopię umowy

 

Przede wszystkim – podpisz swoją kopię od razu.

Na miejscu, w banku. Zajmie to może dwie sekundy. Najpóźniej tego samego dnia w domu.

Jest wysoce prawdopodobne, że oba podpisy będą identyczne. Dopiero wtedy możesz schować swoje dokumenty do segregatora, czy teczki w domu.

I będziesz miałzawsze pod ręką swój wzór podpisu zostawiony na kopii w banku.

 

Proszę, nie pal ich i nie wyrzucaj – nawet jeśli zdenerwujesz się na swój bank.

 

Rozmawiałem z wieloma klientami, którzy albo nie posiadali w ogóle kopii swojej umowy (bo zaginęła w tak zwanym międzyczasie), albo mieli swój egzemplarz, jednak pozbawiony ich własnego podpisu z czasów „młodości”.

I mieli problem.

Bo jak mógł wyglądać ich podpis X lat temu?

Albo mogli poszukać innych doukmentów z tamtego okresu. Albo pozostało im wyboru przejście procedury zmiany wzoru podpisu – z jednej strony jest to uciążliwe, z drugiej zdarza się, że jest płatne.

 

Przy wypowiedzeniu umowy też może mieć znaczenie weryfikacja wzoru podpisu

 

Możesz oczywiście udać się do banku i w placówce dokonać zmiany wzoru podpisu. Tracisz na tym czas, a w niektórych przypadkach pieniądze.

Zresztą, powiedzmy sobie szczerze:

Jeżeli chciałbyś złożyć wypowiedzenie umowy w banku, to będziesz miał cierpliwość, aby najpierw składać swój nowy wzór podpisu?

 

Czekać na aktualizację danych i dopiero wówczas mieć możliwość wypowiedzieć umowę z bankiem?

 

Z pewnością odechce Ci się wówczas w ogóle kończyć współpracę z danym bankiem, co może jednak skutkować ponoszeniem opłat za prowadzenie konta, z którego nie zamierzasz korzystać.

Mając starą umowę, na której widnieje Twój podpis identyczny z tym pozostawionym na kopii dla banku, możesz po prostu spojrzeć na ten dokument.

Wówczas będziesz wiedział, jak się kiedyś podpisywałeś i jak powinieneś się podpisać teraz, gdy chcesz złożyć jakąś nową dyspozycję.

 

Podpisują swoją umowę – ułatwiasz sobie życie

 

Dowiedziałeś się dzisiaj, jak ważne może być zrobienie tak pozornie błahej sprawy, jak podpisanie własnego egzemplarza umowy z bankiem.

Pozwoli Ci to uniknąć wielu niedogodności w sytuacji, gdy zechcesz uruchomić nowy produkt, złożyć ważną dla siebie dyspozycję lub po prostu zamknąć konto.

A tak z ciekawości, czy na Twoich dokumentach widnieje Twój wzór podpisu, czy nie?  – napisz w komentarzu i daj znać innym, że nie są sami, albo że warto o tym pamiętać.

Przede wszystkim – udostępnij ten post i przypomnij swoim znajomym, że warto mieć podpisane umowy w domu.

Jestem pewien, że wielu z nich nawet nie ma pojęcia, że robią taki banalny błąd 🙂

Pozdrawiam, Bartek

10 komentarzy

Takie rzeczy też się zdarzają, że ludzie mają kilka sposobów na podpisywanie się i nie pamiętają jakiego użyli, a potem problemy… Pomocny wpis.

Cześć ArtExpo,
dzięki za komentarz 🙂
Wiedza przydatna szczególnie, że nie wszyscy pamiętają o takich szczegółach, a z małego detalu może być dużo niepotrzebnego zamieszania i kłopotu.

Pozdrawiam, Bartek 🙂

Trafiłeś w punkt. Podpisuję się na trzy sposoby, mam konta w 10 bankach i nigdy nie wiem, gdzie którego podpisu użyć. Na szczęście 95% operacji wykonuję przez Internet, więc trafia mnie to rzadko.

Cześć SympanS,
Dzięki za komentarz 🙂
Wiedziałem, że temat jest trafiony – mam podobnie jak Ty. Wiele banków, podpisy z różnych lat.
A to o czym piszesz – czyli korzystanie teraz głównie z bankowości internetowej, to właśnie kolejny powód, dla którego postanowiłem o tym napisać – podpisujemy (albo nawet nie) umowę szybko, ostatnio często z kurierem a potem o niej zapominamy, bo wszystko robimy samodzielnie. A potem przychodzi moment w którym jednak rezygnujemy z usług banku i jest problem z banalnym wypowiedzeniem umowy bo musimy się nagimnastykować, żeby podpis się zgadzał.

Krótko mówiąc – lepiej zapobiegać niż leczyć 🙂

Pozdrawiam, Bartek

Bartku, bardzo ci dziękuję za ten wpis. Właśnie podpisywałam umowe kredytu, umęczona podpisami elektronicznymi przez tablet i odręcznymi na wersji papierowej swojej wersji nie podpisałam. Jak tylko przeczytałam ten pis migiem pobiegłam po umowę i już mam ten podpis!

Cześć Ola!
Cieszę się niezmiernie, że trafiłem i pomogłem 🙂
Fajnie, że na wszelki wypadek możesz uniknąć niepotrzebnych „kłopotów” 🙂
Wyobraź sobie, że ja ostatnio odkryłem moją starą umowę z jednym z banków – i też nie miała podpisu 🙂

Pozdrawiam i dzięki za wizytę, Bartek 🙂

Pierwszy raz coś takiego słyszę (czytam). Nie wiedziałem, że taka sytuacja może mieć miejsce. Sam mam dwa/trzy podpisy i używam ich mechanicznie. Nigdy nie miałem w związku z tym problemów. Teraz będę zwracał na to większą uwagę, albo postaram się używać jednego.

Cieszę się, że udało mi się przyciągnąć Twoją uwage do tego potencjalnego kłopotu. Zdarzają się niepotrzebne konsekwencje, których można tak prosto uniknąć.

Dzięki za komentarz i pozdrawiam, Bartek 🙂

Witam

właśnie wróciłem z banku BPH którego jestem niedoszłym klientem. niedoszłym gdyż ostatecznie nie podpisałem umowy otwierającej rachunek bankowy.

dlaczego?

otóż w pierwszej kolejności został mi przedstawiona do podpisu karta klienta zawierająca moje szczegółowe dane osobowe, zgodę lub jej brak na wykorzystywanie moich danych w celach marketingowych (nawet bo wygaśnięciu umowy!) a także wzór podpisu

po wypełnieniu formularza i złożeniu podpisu poprosiłem panią o wykonanie kopii tego dokumentu dla mnie, pani się zdziwiła po co mi ta kopia ale jednak ją wykonała,

następnie wykonała skan dowodu osobistego, ale po chwili konsultacji z inną osobą powiedziała że nie może mi dać kopii tego dokumentu który podpisałem! tłumacząc tym że to jest wewnętrzny dokument banku!

wydaje mi się to być nie zgodne z prawem że wymaga się od klienta podpisywania czegokolwiek bez możliwości udostępnienia klientowi tego co się podpisuje, w końcu za chwilę nie będę pamiętał co to dokładnie był za dokument i będzie można mi próbować wmówić że przecież podpisałem coś tam, czego przed oczami mieć nie będę.

nie wiem czy intencją banku BPH jest nie udostępnienie wzoru podpisu aby móc go obciążać kosztami zmiany wzoru lub odmówić np zamknięcia konta pod pozorem niezgodności podpisu?

czy też bardziej trywialnie ukrycie faktu że NIE wyraziłem zgody na przetwarzanie danych w celach marketingowych

w jednym i drugim przypadku uważam za skrajną nieuczciwość ukrywanie przed klientem czegokolwiek czego wymaga się od klienta aby się z tym zapoznał, podpisał, POŚWIADCZYŁ a następnie odmówieniu udostępnienia mu tych danych.

jeśli byłby to dokument wewnętrzny banku to nie powinno być wymagane poświadczenie podpisem klienta

oczywiście pani odmówiła usunięcia moich danych osobowych a także skanu wykonanego już dowodu osobistego tłumacząc że ani ona ani nawet kierownik placówki nie posiadają takich uprawnień

Cześć Ryszard,
powiem szczerze, że sytuacja jest faktycznie mało sympatyczna. Nie znam regulaminu BPH, więc ciężko powiedzieć na jakiej podstawie nie mogłeś otrzymać kopii tych dokumentów. Prawdopodobnie dla Pani z obsługi była to bardzo „niestandardowa” prośba i nie wiedziała, jak się zachować, więc stwierdziła, że odmówi.
Moim zdaniem słusznie zdecydowałeś, żeby dać sobie spokój z tym bankiem – nie mam nic do BPH, ale jeśli już na wstępie nie spodobał Ci się sposób obsługi, to lepiej zrezygnować od razu – oszczędzasz sobie dalszych, niepotrzebnych nerwów.
O usunięcie danych ich ciśnij – wyślij do centrali wniosek o usunięcie danych osobowych. Najlepiej za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Nie mają prawa ich przetrzymywać bez Twojej zgody.

Mam nadzieję, że więcej nie będziesz miał takich przygód.
Pozdrawiam, Bartek

Zostaw swój komentarz poniżej!

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: